Kolejny raz pod egidą „Globtroter Clubu” Józka Wójciaczyka, grono członków IPA z Regionów: Kraków, Zakopane i Radom oraz sympatyków Stowarzyszenia, wyruszyło na wycieczkę zorganizowaną przez Biuro Turystyki Zagranicznej PTTK w Krakowie. Tym razem celem wyjazdu była Portugalia.
Po spokojnym, ponad trzy i półgodzinnym locie, wylądowaliśmy na lotnisku im. Francisco Sá Carneiro w Porto. Stamtąd wynajętym autokarem przemieściliśmy się do centrum. Tu odbyliśmy spacer w historycznej części miasta, obejmujący wizytę na Placu Cordoaria, gdzie znajdują się: słynna wieża i kościół Kleryków, Portugalskie Centrum Fotografii ze swoją więzienną historią, budynek rektoratu Uniwersytetu Porto. Następnie przez serce miasta – Plac Wolności, przeszliśmy na dworzec kolejowy São Bento, który zachwycił nas freskami oraz mozaikowymi ścianami wykonanymi z dekoracyjnej płytki ceramicznej. Spacerując po urokliwych uliczkach zabytkowej dzielnicy Ribeira, udaliśmy się słynnym metalowym mostem „Ponte Dom Luís I” na drugi brzeg rzeki Duero, gdzie w wytwórni znanego na całym świecie wina „Porto”, degustowaliśmy jego różne rodzaje.
Drugiego dnia, po śniadaniu, po raz kolejny udaliśmy się do Ribeiry, aby zwiedzić wybudowany na przełomie XIV i XV wieku kościół św. Franciszka, z jego wspaniałym, barokowym wnętrzem. Następnie przeszliśmy do przystani w Vila Nova de Gaia, aby odbyć rejs łodziami „rabelo” po rzece Duero. Dało nam to możliwość oglądania zabytkowych budynków z zupełnie innej perspektywy niż spacer po ulicach. Kolejnym punktem programu był wyjazd do Coimbry – dawnej stolicy Portugalii. Miasto to, związane z kultem św. Elżbiety Portugalskiej, słynie z najstarszego, założonego w XIII w. Uniwersytetu w Portugalii. Ciekawostką jest to, że charakterystyczne galowe ubiory jego studentów, były inspiracją dla stroju Harrego Pottera i pozostałych studentów Hogwartu. Spacer po mieście rozpoczęliśmy od Ogrodu Botanicznego, aby poprzez teren Uniwersytetu dotrzeć aż do Katedry Starej Se Velha z XII wieku i głównego placu miasta. Po wykonaniu pamiątkowego zdjęcia, naszym autokarem przejechaliśmy do hotelu w Fatimie. Po zakwaterowaniu i posiłku chętne osoby udały się na wieczorne zwiedzanie Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej z grobami trojga Pastuszków oraz Kaplicy Objawień.
Kolejny dzień to całodzienna wycieczka najpierw do Tomar, gdzie znajduje się słynny kompleks Zakonu Chrystusa – tajemniczy klasztor założony przez Templariuszy. Niesamowite wrażenie robi w nim „Charola”, zwana też rotundą lub apsydą templariuszy. Jest to kościół romański o nietypowym układzie – ośmiokątny główny ołtarz znajduje się pośrodku szesnastokątnej budowli. Zachwyt wzbudzają również bogato zdobione, typowo manuelińskie okna na głównej fasadzie sali kapituły. W pełnych przepychu zdobieniach widoczna jest tematyka nawiązująca do portugalskich wypraw kolonialnych – przeważają tu motywy o tematyce morskiej, takie jak splecione liny, kotwice, korale, wodorosty i karawele. Następnie przemieściliśmy się do miejscowości Alcobaça, gdzie w kościele Opactwa Cystersów znajdują się grobowce portugalskich Romea i Julii (króla Pedro I oraz Inês de Castro). Kolejnym miejscem odwiedzonym tego dnia było Nazare – dawna, urocza wioska rybacka, dziś najbardziej znany kurort tej części wybrzeża. Raj dla surferów – w sezonie zimowym fale osiągają 30 m wysokości. Piękna piaszczysta plaża, a na szczycie klifu stare Sanktuarium Maryjne, lokalny targ oraz punkt widokowy na wysokości 110 m n.p.m. Pełni wrażeń powróciliśmy do hotelu na nocleg.
Czwarty dzień to przejazd do stolicy Portugalii i całodzienne zwiedzanie Lizbony, które rozpoczęliśmy od dzielnicy Belem z Pomnikiem Odkrywców. Przez Plac Imperium (Praça do Império) udaliśmy się do Klasztoru Hieronimitów, gdzie m.in. znajduje się grobowiec Vasco da Gamy. Zasłynął on jako pierwszy w historii żeglarz, który dotarł drogą morską z Europy do Indii, okrążając Afrykę. Opodal klasztoru znajduje się historyczna piekarnia, w której w 1837 roku według sekretnej receptury mnichów zaczęto wypiekać słynne ciasteczka „Pastéis de Belém®”. Następnie obejrzeliśmy „oświeceniową” część miasta – dzielnicę Baixa z Placem Rossio, windą św. Justyny oraz łukiem triumfalnym „Arco da Rua Augusta”. Przemieszczając się wąskimi, urokliwymi uliczkami zwiedzaliśmy najstarszą część miasta – Alfamę, gdzie znajduje się Katedra Lizbońska i Sanktuarium św. Antoniego. Po powrocie do autokaru zawiezieni zostaliśmy do przepięknie usytuowanego na klifie nad Atlantykiem hotelu Golf Mar, gdzie mieliśmy spędzić trzy kolejne noce.
Niedziela była przeznaczona na całodzienny odpoczynek na plaży i przy basenie. Piękna pogoda i temperatura sięgająca +34 °C zachęcały do korzystania z pobliskich, przepięknych, piaszczystych plaż i podziwiania malowniczych klifów w trakcie spacerów nad Oceanem Atlantyckim.
Następnego dnia udaliśmy się na przylądek Cabo da Roca – najbardziej wysunięty na zachód punkt kontynentalnej Europy. Po wykonaniu mnóstwa pamiątkowych zdjęć, pojechaliśmy do urokliwego miasteczka Cascais, które jest jedną z najbogatszych miejscowości w Portugalii. Pierwotnie było miasteczkiem rybackim, jednak pod koniec XIX wieku stało się znane jako miejsce wypoczynku portugalskiej rodziny królewskiej. Podczas II wojny światowej Portugalia była neutralna i wiele innych europejskich rodzin królewskich, m.in. włoska, hiszpańska i bułgarska, osiadło w Cascais. Miasto ma duży port jachtowy i kilka kilometrów plaż. Pełni wrażeń powróciliśmy wieczorem do hotelu.
Siódmego dnia program wycieczki zakładał powrót do Porto. Ale po drodze wstąpiliśmy do urokliwego, średniowiecznego miasteczka Obidós. Tam atrakcję stanowił krótki spacer po historycznym centrum oraz dla chętnych skosztowanie słynnej regionalnej wiśnióweczki podawanej w czekoladowych kieliszkach. Kolejnym miejscem odwiedzonym przez nas było Costa Nova – malownicza miejscowość rybacka i kurort w Portugalii, słynąca z charakterystycznych, pasiatych domków w żywych kolorach. Następnie po przejechaniu kilkunastu kilometrów dotarliśmy do „portugalskiej Wenecji” – uroczego Aveiro, które oglądaliśmy podczas około godzinnego rejsu portugalską gondolą, naturalnymi kanałami miasta. Po rejsie ruszyliśmy do miejsca docelowego – Porto. Tam czekali przedstawiciele lokalnych struktur IPA w osobach v-ce Przewodniczącego Delegacji Północnej Agostinho Pinto oraz członka Rady Fiskalnej António Silva, którzy oprowadzili nas po obiektach IPA House Porto, a także udzielili wielu informacji na temat działalności, misji i gościnności organizacji. W atmosferze przyjaźni i koleżeństwa, uczestnicy mieli również okazję do krótkiego przeglądu smaków Portugalii, a w szczególności regionu Duero, wraz z degustacją tradycyjnego wina „Porto”. Spotkanie zakończyło się symboliczną wymianą pamiątek, jako świadectwem więzi przyjaźni i współpracy, które zbliżają do siebie członków z różnych krajów.
Ostatni dzień to już tylko poranna podróż na lotnisko i przelot do kraju.
Podsumowując, wyjazd należy uznać za bardzo udany. Jedną z niespodziewanych atrakcji wycieczki było to, że 15 metrowym, trzyosiowym autokarem, którym przemieszczaliśmy się po Portugali kierowała kobieta – Sandra. I robiła to niezwykle płynnie i bezpiecznie, z uśmiechem na ustach, nie tylko na autostradach, ale również w wąskich i krętych uliczkach miasteczek i dróg lokalnych. I dopiero w ostatni dzień przyznała nam się, że wprawdzie przez 12 lat jeździła po całej Europie „tirami”, ale nasza grupa jest pierwszą, którą obsługiwała jako kierująca autokarem. Nagrodziliśmy ją rzęsistymi brawami.
Szczególne podziękowania składamy Patrycji Bielskiej do Couto za „dogranie” szczegółów i tłumaczenie w trakcie naszego spotkania z członkami IPA Porto oraz Józkowi Wójciaczykowi z IPA Region Kraków oraz Sławkowi Pasternakowi z BTZ PTTK Kraków, za przygotowanie i organizację wyjazdu.
Więcej zdjęć znajdziecie w zakładce GALERIA.

Tekst i zdjęcia: AT